Eugene Bozza cz 4

Norbert Duforcq w swoim opracowaniu poświęconym francuskim kompozytorom neoklasycyzmu, których nagrodzono nagrodą Prix de Rome, stwierdza ze „uznanie Bozzy dla tradycji scholastycznych nie stanowi przeszkody dla wprowadzenia do jego stylu pewnych swobód Strawińskiego oraz odważnych dysonansów”. (cytat w Locke 8)

Bozza uosabia styl Konserwatorium Paryskiego. Harry Gee w swojej pracy poświęconej dyplomowym solom klarnetowym wykorzystywanym w tym konserwatorium zaobserwował, że sola stały się bardziej zawiłe i forsowne po II wojnie światowej: „Wydłużono również czas kompozycji, częściej też wykorzystywano rejestr altissimo. Francuska szkoła gry na klarnecie, która wcześniej podkreślała piękny dźwięk i frazowanie, zaczęła skupiać się na mechanicznych aspektach wykonawstwa”. (Gee 19)

W Stanach Zjednoczonych jedynie Jean Francaix wydaje się konkurować z Bozzą wśród instrumentalistów dętych i słuchaczy”. Najlepiej chyba sentyment do Bozzy wyraził Norma Heim: To kompozytor wykonawcy, w tym sensie że muzyka jest dobrze napisana na instrument, wymagająca dla grającego oraz przyjemna do słuchania. Jest kompozytorem słuchacza [sic] ponieważ jego muzyka zawsze jest interesująca i posiada familiarność melodii i tonalności, którą cieszyć się może nawet niewyćwiczone ucho”. (cytat w Locke 1)

Pierwszym utworem w niniejszym badaniu jest „Claribel”. Głównym wydawcą Bozzy był Alphonse Leduc, wydawca wszystkich utworów zawartych w niniejszym programie. „Claribel” pochodzi z 1952 roku i jest dedykowany nauczycielowi klarnetu w Konserwatorium w Valenciennes, Henri Duboisowi. Norman Heim, nauczyciel klarnetu z Uniwersytetu Maryland, zauważa: „Wielu zaawansowanym klarnecistom, którzy odczuwają satysfakcję z grania różnych etiud Bozzy, spodoba się „Claribel”. Utwór ten zawiera pasaże pirotechniczne, zawarte często w etiudach. Jest to utwór wieloczęściowy, ze ściśle ze sobą połączonymi częściami, każda w innym tempie, z zakończeniem zawierającym nawał dźwięków” (“Music of Eugene Bozza” 19).

Część pierwsza utrzymana jest w tempie moderato z arpeggiami w głosie klarnetowym, wykorzystującymi interwał seksty. Klarnet akompaniuje melodii w głosie fortepianu, Po krótkim przejściu następuje część andantino z dźwiękiem centralnym C. Bardzo przypomina to Debussyego. Piu vivo wprowadza ośmionutowe triole. Następująca po tym kadencja powiela operową jakość, tak typową dla Bozzy, z fermatami, przebiegami chromatycznymi, arpeggiowymi ozdobnikami i trylami.

Część trzecia jest w metrum 5/4 i jest oznaczona jako allegro vivo. Zawiera ona temat grany wcześniej w triolach, teraz jednak – w sekstach. Krótkie i liryczne meno mosso zaburza allegro vivo, po czym arpeggia kończą utwór.

Masz coś do powiedzenia:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.